Co mnie czeka po rozstaniu?

Kiedy chodziłam do podstawówki mama mojej koleżanki rozwodziła się. Aby opowiedzieć tą historię nie potrzebuję operować konkretnymi danymi osobowymi.  Wiem, że Pani Teresa (tak ją nazwę) ma dziś 67 lat. A rozstając się z mężem miała około 40 lat.  Decydując się na rozstanie i rozwód  w tamtych czasach będąc dodatkowo 40 letnią kobietą to dokonała dużego wyczynu. Tym bardziej, że była jeszcze młodą kobietą. Całe życie miała przed sobą. Jeśli chciałaby mogła je zacząć od początku. I nie chodzi tu tylko o nowy związek. Aczkolwiek mogła się podobać mężczyznom i wiem, że podobała się.

Opcja 1.

moje życie to

Po rozstaniu ze zdradzającym ją mężem jakiś czas spędziła na „ogarnięciu życia”. Pamiętam, że zmieniając mieszkanie, drugie wyposażyła w czerwony (prawie kościelny) dywan i czerwone zasłony. Wtedy wydawało mi się to eleganckie. Dziś wiem (z nauk psychologii kobiety dojrzałej), że wynikało to z tego, że utwierdzała siebie samą że poradzi sobie i że da radę po trudnym rozstaniu. Też miałam czerwone doniczki i czerwono – pomarańczowy dywan.

Po rozwodzie jej rodzina potraktowała ją jak czarną owcę. A Pani Teresa nie walczyła specjalnie o ich uwagę i wsparcie. Myślę też, że była dumną kobietą. Miała pracę, więc tam spotykała się z drugim człowiekiem. Miała także starszą przyjaciółkę i na zmianę piły kawę albo herbatę. Zawsze w całej klatce schodowej czuć było zapach parzonej kawy. Uczyła się prosić o wsparcie i pomoc. Kiedyś pożyczała od nas w soboty odkurzacz. To dzięki Pani Teresie pokochałam muzykę lat 70 – tych. Kiedy moja mama, leżąc w łóżku narzekała na głośną imprezę u rozwiedzionej sąsiadki, ja w tym czasie machałam pupą pod kołdrą w takt Boney M i Abby. Pani Teresa spotykała się z mężczyzną. Nie wiem czy on też był po rozwodzie. Ale dziś wiem, że była z nim z własnego wyboru, więc dbała o siebie i swoje szczęście.

Teraz, będąc babcią Pani Teresa raz w roku jeździ do swoich wnucząt za granicę. Kiedy stamtąd wraca opowiada o nich z uśmiechem. Mimo swojego wieku i siwych włosów w każdą środę o 7 rano idzie na fitness dla seniorów do klubu mieszkańców. Stamtąd wraca razem z coraz młodszymi od siebie koleżankami. Rowerem! Sama uwielbiam jeździć rowerem, więc musiałam ten fakt podkreślić. I to jeszcze nie wszystko! Pani Teresa jest też modelką. Dorabia sobie na Akademii Sztuk Pięknych, gdzie przez 4 godziny pozuje młodym studentom, którzy uwieczniają jej nagie ciało na swoich pracach. A jak sama mówi: wszystko jej wisi, więc może. Zostaje tylko w majtkach. Nie dopiszę, że koronkowych.

 Opcja 2.

moje życie toPo trudnym rozstaniu i rozwodzie Pani Teresa skupiła się przede wszystkim na wychowaniu swoich dzieci. I czasami jest to plus (a może minus), bo skupiając się na innych, można zapomnieć o sobie. Co oczywiście jest też wygodnym tłumaczeniem : dzieci są małe (ile lat by nie miały), potrzebują…….(tu wpisz czego potrzebują, a jest tego caaaałe mnóstwo) i ja nie mam czasu na głupoty (czytaj : zajmowanie się nieważnymi elementami życia – czyli sobą samą). Do pracy chodziła, ale po rozwodzie ograniczyła kontakty z ludźmi. Wstydziła się, że jest samotna (bo bez męża), że jest stara a dodatkowo rozwiedziona, przez co też gorsza. Nie prosiła o pomoc a jej otoczenie mało zainteresowane było rozwiedzioną kobietą.

Rodzina też potraktowała ją jak czarną owcę. W zgodzie przyjęła tą etykietkę. Dodatkowo spotykała się przez krótki czas z mężczyzną. Nie wiem czy on też był po rozwodzie. Ten związek nie ułatwił jej życia, bo plotkowano, że stała się rozwiązła. A że męża nie ma to jest „potrzebowska” i „łapie każde gacie”. Bliscy nie chcieli a może nie potrafili dać jej wsparcia i nie akceptowali związku Pani Teresy. Nie przypominam sobie, żeby ubierała się inaczej niż na szaro lub czarno.

Będąc uczennicą szkoły podstawowej nie rozumiałam jak bardzo rozstanie i rozwód zmienia życie kobiety. No bo skąd miałam to wiedzieć? Prawdą jest, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ale widziałam, że „coś” wyssało energię, życie z 43 – letniej wtedy kobiety.

Dziś Pani Teresa jest babcią. Jej dorosłe dzieci razem ze swoimi dziećmi mieszkają poza Polską.

Ma wystarczającą emeryturę, więc finansami się nie powinna martwić. Reasumując, można by powiedzieć „żyć, nie umierać”.  Ale niestety nie jest to prawda. Pani Teresa nie jest kobietą szczęśliwą. Rozmowa ani jazda z nią windą nie należy do przyjemnych chwil. Bo narzekactwo i pretensje potrafi wylewać na wszystko wokół. Godzinami ogląda seriale. Na śniadanie je biały serek. Narzeka na kręgosłup a o bolączkach ciała często rozmawia ze swoim lekarzem rejonowym.

Po rozwodzie stała się samotna, rozżalona, smutna i zgorzkniała.

Ten stan trwa od 27 lat. Teraz policzyłam jaki to szmat czasu.

moje życie to

 

Którą opcję wybierasz:  1 czy 2?

Twoje życie.

 

 

 

 

 

 

 

droga1

Moja propozycja :

Kochana z drugiej strony.

Nie chcę, abyś przechodząc z linii A do linii Z swojego życia rozpoznała na końcu w lustrze w swojej historii odbicie Pani Teresy razem z jej smutkiem, żalem i zgorzknieniem.

Ja już wiem, że nie musisz niepotrzebnie cierpieć latami.

Wiem, że Ty też możesz być szczęśliwa szybciej i skuteczniej.

Co czeka mnie po rozstaniu? Wiem, że moje życie to moja droga.

as

 

Ale najważniejsze jest to, co Ty sama chcesz….To Ty decydujesz w którą stronę pójdziesz…

 

 

 

 

 

Jeśli czujesz, że to o czym piszę w moim artykule jest Ci znane, ale nie wystarczające.

Pomogę Ci,  mimo tego, że bardzo boisz się, bo tak wiele przeszłaś.

jak wierzyć w miłość

Zdiagnozuję Twoje trudne, powtarzające się schematy, które kierują Twoim życiem. Abyś wyszła z trudności, zabierających Ci Twój czas, życie którego możesz już nie odzyskać. Razem z  Tobą pomogę Ci odnaleźć siłę, energię, sprawczość i Twoje możliwości. Będę wspierać Ciebie na drodze do realizacji Twoich planów i omijania trudności. Szybciej, skuteczniej i bezpieczniej dla Ciebie. Kiedy zechcesz stać się SZCZĘŚLIWA i znaleźć się w otoczeniu, z ludźmi którzy potrafią nie tylko brać ale i dawać. Wszystko to, co Ci proponuje doświadczyłam, przetestowałam i sprawdziłam na sobie samej. Sama za sobą mam wieloletni kryzys około rozwodowy, który przełożył się na moje życie osobiste, zawodowe i zdrowie. Niepotrzebnie.

Bolało bardzo. Ciebie już nie musi.

Zapraszam Ciebie do kontaktu ze mną i pozbycia się tego, co nie pozwala Ci iść do przodu.

A jeśli wiesz, że taka pomoc potrzebna jest bliskiej Ci osobie, przyjaciółce lub znajomej –  udostępniając jej ten post pomożesz jej po rozstaniu i rozwodzie, aby nie udawała silnej jednocześnie płacząc wieczorami w poduszkę.

prezent po rozstaniu, rozwodzie

To będzie najlepszy prezent.

 

Pracuję kobietami, którym życie zmieniło się o 180 stopni po rozstaniu i rozwodzie. Pomagam odzyskać życie, radość i siebie samą po trudnościach około rozwodowych.

Przepracowałam ponad 200 godzin indywidualnych procesów z klientkami, sesji specjalistycznych i warsztatów. Jest to ponad 200 godzin pomocy klientkom, które potrzebowały skutecznego, konkretnego i szybszego wsparcia w :

  • po rozstaniu, rozwodzie
  • w kryzysie około rozwodowym
  • abyś nie musiała cierpieć kilka długich lat.

Chciałabym pomóc również Tobie.

Lub bliskiej osobie, której TY chciałabyś pomóc.

 

Działania w ramach SZCZĘŚLIWEJ po przejściach prowadzę opierając się na swoim doświadczeniu życiowym, łącząc je z przygotowaniem merytorycznym i zdobytą specjalistyczną wiedzą.

Sesje prowadzę osobiście w Warszawie lub przez Skype, więc nie jest ważne skąd jesteś, ważne, że chcesz….    A ja jestem po to aby Ci w tym pomóc.

Moje klientki mówią o mnie, że jestem skuteczna w swojej pracy.  Sprawdź moje referencje.

Pozwolisz sobie sama na swoje SZCZĘŚCIE?

Serdecznie zapraszam Ciebie do kontaktu. Ze mną możesz być sobą, bez ułudy i maski,
w pełnym zaufaniu i dyskrecji.

lia

Udostępnij proszę ten post kochanej, bliskiej, przyjaciółce, znajomej, nieznajomej i ….sobie.

Czasami ta 1 sekunda może uratować drugiego człowieka.

Autor:  Anna Gumińska

Specjalizuję się w pracy z kobietami, którym życie zmieniło się o 180 stopni po rozstaniu i rozwodzie. Łączę w pracy elementy coachingu kryzysowego, coachingu prowokatywnego i life coachingu. Jestem trenerem rozwoju osobistego, wykładowcą, prowadzę działania SZCZĘŚLIWA po przejściach, współpracuje z Centrum Praw Kobiet, członek Rady Nadzorczej Polskiego Towarzystwa Coachingu Kryzysowego.

jak uwierzyć w miłość

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dane kontaktowe:

Anna Gumińska

tel. 503 998 701

www.szczesliwapoprzejsciach.pl    i     https://www.facebook.com/szczesliwapoprzejsciach