„Jak uwierzyć w miłość mężczyzny, jeśli on może zdradzić w każdym momencie”.

To co zdarzyło się mojej matce, nie zdarzy się mnie. Tak sobie zawsze obiecywałam.

Nigdy nie było moim marzeniem stać się rozwódką.

Chociaż teraz, czasami fajnie jest pomyśleć o sobie: „jestem złą kobietą”. I móc zabłysnąć czerwonym lakierem na paznokciach, krwistą pomadką z rozchylonych ust i (kurde jak to się nazywa…aaa) pasem do pończoch.  Bo mogę : pozwoliłam sobie.

Tak więc wracając do młodzieńczych lat marzyłam, jak większość młodych, grzecznych panien o swoim księciu i pachnącym makaronie przy rodzinnym stole wśród słodkich berbeci. Wizualizowałam sobie taką cudną reklamę a główną bohaterką byłam ja i On, plus 500 ++.

Wierzyłam w miłość, uczciwość i takie tam, kiedy byłam bardzo młoda. bo nie wiedziałam jeszcze co to tak zwane życie jest.

A potem obejrzałam serial Kasia i Tomek z Joanną Brodzik i Pawłem Wilczakiem, gdzie Kasia wypowiada magiczne słowa „jestem gorsza niż moja matka”.

Nastał dzień.

I pamiętnego dnia już po sprawie tak zwanej rozwodowej spadłam na łapy. Niestety nie były to cztery łapy kota.

A słowa filmowej Kasi zapadły mi w pamięć. I zawisły nade mną wielkim znakiem zapytania.

Na ile powtarzam historię mojej mamy, która samodzielnie wychowywała dzieci? A idąc dalej (bo akurat to znam), czy powtarzam też historię swojej babci, którą dziadek zostawił i odszedł w siną dal?  11826032_996109907079847_4216177993411947081_n

Czy? I jak można wypaść z trudnego rodzinnego schematu?

Czy dziedziczymy sposób życia po naszych dzielnych bo samotnych przodkiniach.

Czy jestem skazana na to dziedzictwo, przez które teraz cierpię?

Czy moja córka też taki schemat dostanie w posagu ode mnie?

 

A teraz druga strona medalu.

Jak często podziwiam ludzi, którzy potrafią utrzymać związek… A jednocześnie jak mogę wierzyć w miłość mężczyzny, skoro on może mnie zdradzić w każdym momencie?

Moja klientka, Ewa była żoną przez kilka dobrych lat. Jednak jej mąż poznał inną żonę.
I mówiąc najprościej zdradził Ewę.

Związek Ewy rozpadł się. Po jakimś czasie w życiu Ewy pojawił się Bogdan. Przystojny Bogdan był mężczyzną pełnym zalet. Jednak mimo zalet nowego partnera Ewa nie potrafiła odnaleźć spokoju i bezpieczeństwa w związku. Nosiła ze sobą bagaż w postaci ciągłego lęku przed zdradą. Ciągle zadawała pytanie: „ jak mogę oczekiwać zaangażowania od mężczyzny, jeśli w każdej chwili może on zmienić zdanie?”.

Lęk przed kolejną zdradą u Ewy (i pewnie u wielu innych kobiet) po przeżytej niewierności byłego małżonka osiągnął stopień trudny do pokonania. Nawet, gdy nasz partner jest nam wierny i nie potrzebuje, nie chce i nie ma zamiaru nas zdradzić, to jesteśmy pełne oczekiwania, że najgorsze i tak przyjdzie. I cierpimy w tym nieustannym oczekiwaniu na kolejny ból i zdradę. W następstwie każdy nowy związek możemy skazać na porażkę.

Bądź też nie będziemy w nim szczęśliwe tak, jak tego pragniemy.

Marzymy, aby mieć obok siebie kochającego nas mężczyznę. Takiego, który jest….zawsze…mimo wszystko. Jak na zdjęciach naszych prababć. Chcemy iść tą słoneczną dróżką w zaufaniu, w stronę pełnej, spokojnej bliskości. Przechowując w pamięci jego słowa z obietnicą, jakiej tak bardzo pragniemy: „biorę Ciebie za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.”

Wiem, że kobiety, które zostały zdradzone i boją się kolejnego odrzucenia mogą budować trudne relacje, w których konsekwencje szkodliwe są przede wszystkich dla nich samych.

Na przykład rozpoczynają związki z kilkoma kochankami równocześnie. Albo wiążą się ze starszymi mężczyznami, którzy będą mniej skłonni do zdradzenia młodszej partnerki. Lub wchodzą w związki, z których mimo np. alkoholizmu, przemocy nie potrafią wyjść, bo tak bardzo boją się samotności i odrzucenia. Wiele z nich potrafi czerpać satysfakcję tylko z zaspokajania ambicji zawodowych. Pod własnoręcznie stworzoną kołderką złudnego bezpieczeństwa zawodowego ukrywają potrzebę miłości i radości w życiu.

Wszystkie te zachowania pojawiają się poza świadomym i nieświadomym pragnieniem nas samych, po to aby oszczędzić sobie kolejnej zdrady, porzucenia czy osamotnienia.

Ból przykryty kolejnym cierpieniem.

 

jak wierzyć w miłość

To Ewy usłyszałam zdanie : „mogę mieć nadzieję, że związek z Bogdanem będzie trwały, jednak nie mogę tego oczekiwać…. „

Przejmujące jest to, że tak bardzo Ewa pragnie tego, czego najbardziej się obawia.


Czy dziś 7 letnia córka Ewy też będzie się tym martwić za 18 lat?

A Ty kochana? Czego się obawiasz?

jak wierzyć w miłość

 

Jeśli czujesz, że to o czym piszę w moim artykule jest Ci znane, ale nie wystarczające.

Pomogę Ci,  mimo tego, że bardzo boisz się, bo tak wiele przeszłaś.

jak wierzyć w miłość

Zdiagnozuję Twoje trudne, powtarzające się schematy, które kierują Twoim życiem. Abyś wyszła z trudności, zabierających Ci Twój czas, którego już nie odzyskasz. Zanalizuję objawy Twojego kryzysu, po to aby pomóc Ci go przeżyć po rozstaniu, rozwodzie i w skomplikowanych relacjach. Szybciej, skuteczniej i bezpieczniej dla Ciebie. Razem z  Tobą pomogę Ci odnaleźć siłę, energię, sprawczość i Twoje możliwości. Będę wspierać Ciebie na drodze do realizacji Twoich planów i omijania trudności. Kiedy zechcesz stać się SZCZĘŚLIWA i znaleźć się w otoczeniu, z ludźmi którzy potrafią nie tylko brać ale i dawać. Wszystko to, co Ci proponuje doświadczyłam, przetestowałam i sprawdziłam na sobie samej. Sama za sobą mam wieloletni kryzys około rozwodowy, który przełożył się na moje życie osobiste, zawodowe i zdrowie. Niepotrzebnie.

 

Bolało bardzo. Ciebie już nie musi.

 

Zapraszam Ciebie do kontaktu ze mną i pozbycia się tego, co utrudnia tak bardzo Twoje życie.

 

A jeśli wiesz, że taka pomoc potrzebna jest bliskiej Ci osobie, przyjaciółce lub znajomej –  udostępniając jej ten post pomożesz jej w rozwiązaniu problemu około rozwodowego, po rozstaniu i wyjściu z jej kryzysu.

 

prezent po rozstaniu, rozwodzie

To będzie najlepszy dla niej prezent.

 

Pracuję z trudnymi i bardzo trudnymi tematami związanymi z rozstaniem, kryzysami około rozwodowymi po to aby sedno bólu, Twój problem przestał Ci ciążyć.

Przepracowałam ponad 200 godzin indywidualnych procesów z klientkami, sesji specjalistycznych i warsztatów. Jest to 200 godzin pomocy klientkom, które potrzebowały skutecznego, konkretnego i szybszego wsparcia w :

  • trudnościach, problemach wokół rozstania, kryzysach około rozwodowych
  • kłopotach związanych z trudnymi relacjami .

 

Jeśli potrzebujesz, chciałabym pomóc również Tobie.

Lub bliskiej osobie, której TY chciałabyś pomóc.

 

Pomagam opierając się na swoim doświadczeniu życiowym, łącząc je z przygotowaniem merytorycznym i zdobytą specjalistyczną wiedzą.

Sesje prowadzę osobiście w Warszawie lub przez Skype, więc nie jest ważne skąd jesteś, ważne, że chcesz….    A ja jestem po to aby Ci w tym pomóc.

Moje klientki mówią o mnie, że jestem skuteczna w swojej pracy.  Sprawdź moje referencje.

Pozwolisz sobie sama na swoje SZCZĘŚCIE?

Serdecznie zapraszam Ciebie do kontaktu. Ze mną możesz być sobą, bez ułudy i maski,
w pełnym zaufaniu i dyskrecji.

lia

 

Udostępnij proszę ten post kochanej, bliskiej, przyjaciółce, znajomej, nieznajomej i ….sobie.

Czasami ta 1 sekunda może uratować drugiego człowieka.

 

 

 

 

Autor:  Anna Gumińska

Coach kryzysowy specjalizujący się w kryzysach około rozwodowych, rozstaniach
i skomplikowanych relacjach. Wykorzystujący również w pracy elementy coachingu prowokatywnego i life coachingu, trener rozwoju osobistego, wykładowca, współpracuje z Centrum Praw Kobiet, członek Rady Nadzorczej Polskiego Towarzystwa Coachingu Kryzysowego.

 

 

 

jak uwierzyć w miłość

 

 

 

Dane kontaktowe:

Anna Gumińska

annaguminska.pl

tel. 503 998 701